Mniej więcej raz dziennie…

Mniej więcej raz dziennie widzę tu komentarz, że wsteczna kompatybilność padów z Xboxa One to jakaś pierdoła i jest to wymyślanie zalet na siłę, bo pad Dualsense wprowadza nowości i bez sensu grać na starym padzie, który ich nie wykorzysta.

Zatem mam pytanie :

Czy KAŻDA gra będzie wykorzystywać te potężne możliwości (wibracje) Dualsense?
Zostało to gdzieś potwierdzone?

Bo jeśli będą to wykorzystywać tylko niektóre gry (tak jak ficzery z Dualshocka 4) to jak można bronić takiej decyzji i naciągania graczy? Już nie mówiąc, że dla okazyjnego grania wystarczy zwykły pad, nie potrzeba cudów.

Co ma zrobić ktoś, kto gra głównie w fife i jakieś coopowe gry ze znajomymi i potrzebuje 3 dodatkowych padów?

Osoba kupuje PlayStation 5 i żeby pograć ze znajomymi np. w Fife 21 czeka go:

– wydatek 3 x 319zł na nowe pady Dualsense = 957zł

Osoba kupuje Xbox Series X / S i żeby pograć ze znajomymi np. w Fife 21 czeka go:

– wydatek 3 x 200zł za nowe pady z Xboxa One = 600zł
albo
– wydatek 3x 120zł za używane pady z Xboxa One = 360zł

Nie mówiąc już o tym, że jeśli ktoś posiadał wcześniej XOne to może sobie po prostu zostawić stare pady.
Nawet znajomy, który posiada ps4 nie wpadnie do Ciebie ze swoimi padami, bo będą bezużyteczne.

W zależności od wariantu posiadacz Xboxa Series X / S oszczędzi od 357zł do 597zł

Czy to jest ‚żadna zaleta’?
No cóż ¯_(ツ)_/¯

#ps4 #ps5 #xboxone #xbox #konsole